piątek, 19 sierpnia 2016

Holiday memories - Yosemite Park, Death Valley, Las Vegas, Route 66, Joshua Tree Park

Hej! Witam Was z drugą częścią pamiętnika z wakacji! :p W dzisiejszej części przedstawię Wam naszą trasę z San Francisco do Las Vegas i z Vegas do Los Angeles.

 Pierwszy punkt na naszej trasie to Yosemite National Park w górach Sierra Nevada. Niesamowity! Nigdy nie sądziłam, że aż tak będę zachwycona przyrodą! Słynie on z tego, że znajdują się tam największe bloki skalne na świecie.







Teraz czas na Dolinę Śmierci i Badwater - najniższy punkt na kontynencie amerykańskim (a co ciekawe, zaledwie ponad 100 km od niego znajduje sę najwyższy punkt) i kolejne niesamowite wrażenia, nie tylko te widokowe ale też "temperaturowe". Było 48st. a do tego wiał gorący wiatr. Czuliśmy się jak w piekarniku z termoobiegiem, haha.







Welcome to fabulous Las Vegas! Witamy w gorącym mieście kontrastów z jedną główną ulicą. Z jednej strony bogate hotele i galerie handlowe z butikami z najwyższej półki, a z drugiej pełno bezdomnych na chodnikach. Może nie zostałam największą fanką tego miasta, ale jednak Las Vegas Strip robi wrażenie, szczególnie w nocy.










Kolejne świetne miejsce - osada Amboy przy Route 66 - jednej z najbardziej znanych dróg świata. Strasznie mi się podobało! Klimat niesamowity (tak, wiem, że już któryś raz używam to słowo w tym poście :p)!




Kolejny punkt na naszej mapie to Joshua Tree National Park znajdujący się na pustyni Mojave. Super park z genialnymi drzewkami i skałami Te drzewka były tak piękne, takie inne, że każdemu z osobna miałam ochotę robić zdjęcia!






I ostatnie miejsce przed LA - Palm Springs. Byliśmy tam tylko przejazdem, ale od razu widać, że to bardzo zadbane, ekskluzywne miasteczko.


A już w następnym poście zabieram Was do Los Angeles....

Mam nadzieję, że Wam się podobało. do następnego razu!

3 komentarze :

  1. Cudowne zdjęcia! :* Taki wakacyjny wyjazd to spełnienie marzeń
    ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile cudownych wspomnień. Przepiękne zdjęcia!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale miałaś cudowny wyjazd! Zazdroszczę bardzo mocno, ale w pozytywny sposób haha <3

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ! :)